czwartek, 7 listopada 2013

nienawiść? nie jutro.

Niejeden wąż mógłby pozazdrościć ludziom ilości jadu w sobie. Dyskusje sprowadzają się do wymiany epitetów wartościujących - dużo łatwiej przecież zasugerować, że ktoś jest idiotą niż sformułować argument. Rozwój technologii zupełnie nie idzie w parze z rozwojem społeczeństwa. Na co komu retoryka, skoro można "jebać?" W zasadzie wszyscy są już "jebani". Nauczyciele, jeśli wystawią słabą ocenę. Inni kierowcy. Każdy, kto nas skrytykuje. My, z kolei, jesteśmy idealni.

Żyjemy w pięknych czasach. Krytykę można usunąć jednym kliknięciem. Polerujemy przy użyciu myszki nasze profile, jakby były szklanymi kulami. Siedzimy w środku, jak posąg, który wszyscy mają podziwiać.
"Nie podoba ci się? To wypierdalaj" - niejedna osoba wyznaje takie prawdy życiowe. Być może tak łatwiej? Wyciąganie wniosków z krytyki nie należy do przyjemnych rzeczy.

A może jednak zamiast wyśmiać jutro kogoś, uśmiechniesz się do niego? Może warto dać komuś kwiaty tylko po to, by zobaczyć uśmiech na jego twarzy? Może wystarczy powiedzieć cześć komuś odrzuconemu przez środowisko, by poczuł się lepiej?

Nie chodzi mi o to, byśmy wszyscy stanęli w kółku, złapali się za ręce i zaczęli śpiewać piosenkę. Konflikty są potrzebne.
Ale czemu by nie spróbować jutro spojrzeć na ludzi zupełnie inaczej? Chyba przyjemnie będzie rozpocząć weekend ze świadomością, że dzięki nam kilka osób poszło spać z uśmiechem na ustach.

Nienawiść? Nie jutro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz